Miasta organizujące Euro 2012 zawiązują sojusz
rana2007-04-23, ostatnia aktualizacja 2007-04-23 21:51
GAZETA WYBORCZA Poznań
- Nie będziemy ze sobą rywalizować. Wybieramy współpracę - mówi wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz.
Przedstawiciele polskich miast, w których mają zostać rozegrane mecze Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r., będą się spotykać raz na kwartał. - Zanim rozpoczniemy rozmowy z rządem np. o pieniądzach, uzgodnimy to między sobą. Ustalimy pewne zasady obowiązujące nas wszystkich, kodeks postępowania - zapowiada wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz. - Z naszej strony będziemy proponować, aby środki były przekazywane miastom w tej samej wysokości.
Frankiewicz nie chce, aby pakt Poznania, Warszawy, Wrocławia i Gdańska był formą obrony przez próbą wdarcia się do czwórki miast rezerwowych - Chorzowa i Krakowa. - Nie chcemy się przed nimi bronić. Chcemy z nimi współpracować jako z miastami na takich samych prawach - mówi. - One muszą być gotowe w takim samym stopniu jak inne. Nie tylko dlatego, że mistrzostwa mogą być rozgrywane ostatecznie na sześciu polskich stadionach, ale także po to, by w każdej chwili mogły kogoś zastąpić.
- Są rzeczy, które możemy załatwić tylko wspólnie, np. sprawa drogi S5 - mówi Frankiewicz. Po pierwszym spotkaniu przedstawiciele zaproponują też, w których miastach mogłyby odbyć się ćwierćfinały i półfinał, a także gdzie przeprowadzić losowania. - Powiem szczerze, że to dla nas rzecz wtórna - uważa Frankiewicz. - Istotne są budowa stadionu, dróg, lotnisk i dworców. To, czy zorganizujemy dwa czy trzy mecze, to kwestia drugiego planu - mówi.
Do pierwszego spotkania ma dojść w maju w Poznaniu, który wyszedł z taką inicjatywą, lub w Warszawie.