Strona 2 z 4 • Znaleziono 146 postów • 1, 2, 3, 4

Zobacz cały wątek

Miasta organizujące Euro 2012 zawiązują sojusz

rana2007-04-23, ostatnia aktualizacja 2007-04-23 21:51
GAZETA WYBORCZA Poznań

- Nie będziemy ze sobą rywalizować. Wybieramy współpracę - mówi wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz.

Przedstawiciele polskich miast, w których mają zostać rozegrane mecze Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r., będą się spotykać raz na kwartał. - Zanim rozpoczniemy rozmowy z rządem np. o pieniądzach, uzgodnimy to między sobą. Ustalimy pewne zasady obowiązujące nas wszystkich, kodeks postępowania - zapowiada wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz. - Z naszej strony będziemy proponować, aby środki były przekazywane miastom w tej samej wysokości.

Frankiewicz nie chce, aby pakt Poznania, Warszawy, Wrocławia i Gdańska był formą obrony przez próbą wdarcia się do czwórki miast rezerwowych - Chorzowa i Krakowa. - Nie chcemy się przed nimi bronić. Chcemy z nimi współpracować jako z miastami na takich samych prawach - mówi. - One muszą być gotowe w takim samym stopniu jak inne. Nie tylko dlatego, że mistrzostwa mogą być rozgrywane ostatecznie na sześciu polskich stadionach, ale także po to, by w każdej chwili mogły kogoś zastąpić.

- Są rzeczy, które możemy załatwić tylko wspólnie, np. sprawa drogi S5 - mówi Frankiewicz. Po pierwszym spotkaniu przedstawiciele zaproponują też, w których miastach mogłyby odbyć się ćwierćfinały i półfinał, a także gdzie przeprowadzić losowania. - Powiem szczerze, że to dla nas rzecz wtórna - uważa Frankiewicz. - Istotne są budowa stadionu, dróg, lotnisk i dworców. To, czy zorganizujemy dwa czy trzy mecze, to kwestia drugiego planu - mówi.

Do pierwszego spotkania ma dojść w maju w Poznaniu, który wyszedł z taką inicjatywą, lub w Warszawie.
Data: wtorek, 24 kwietnia 2007, 19:04
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: euro 2012
Odpowiedzi: 409
Wyświetleń 61474

 

Zobacz cały wątek

Cytat:
Cytat:Wezwano standardowo już policję , która stwierdziła że nic się nie da zrobić bo najpierw trzeba zmienić prawo .



Za taki tekst wymieniłbym funkcjonariuszy. Jak będzie trzeba ekspertów ws zmian legislacyjnych, przypuszczam, że znajdą się bardziej kompetentni doradcy w tym kraju od policjantów ze Staszowa. poza tym - co to za bzdury? Kodeks wykroczeń jest akurat ok, kodeks postępowania karnego także. Gdzie więc problem? Tymczasem, policjant nie ma oceniać obowiązującego prawa, a ma go przestrzegać. A to chyba nie jest zbyt trudne zadanie ustalić w Staszowie kto ponosił odpowiedzialność za zajście i wnioskowanie o ukaranie go? Jak mi ktos gębę obije to też usłyszę, że "trzeba zmienić prawo"?



Jak byś przeczytał to co napisali mieszkańcy do nowego Komendanta Policji i do Burmistrza w tej sprawie i jakie uzyskali odpowiedzi , to jak nic wyszła by kpina z prawa ...
ps.
Burmistrz odpowiada (a jakże tylko to się nadaje dla dzieci z przedszkola , a komendant ten nowy nawet jednym zdaniem nie odpisał -poprzedni pisał dobrze ale go wymienili ) .
Data: Pn, 23 paź 06, 12:45
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Miasto i powiat
Odpowiedzi: 42
Wyświetleń 4145

Zobacz cały wątek

Bez przesady - na zasadzie per analogiam jak najbardziej można stosować reguły właściwe dla ostrzału artyleryjskiego.

Ponadto preambuła wyraźnie wskazuje, że kazuistyka nie jest tu wskazana. Na tej zasadzie to można rozwalać lotników, kazać polskim pilotom walczyć LW przeciwko Polsce itp.

Zdaniem Wysokich Układających się Stron, postanowienia te, których ułożenie spowodowane zostało pragnieniem umniejszenia nieszczęść wojny, o ile konieczności wojskowe na to pozwalają, mają służyć jako ogólna reguła postępowania dla prowadzących wojnę w ich wzajemnych stosunkach, oraz w stosunkach do ludności.

Jednakże było niemożliwym na razie uzgodnienie odnośnych postanowień, rozciągających się na wszystkie okoliczności mogące mieć miejsce w praktyce.

Skądinąd nie mogło być zamiarem Wysokich Układających się Stron, aby wypadki nieprzewidziane zostały z braku sformułowanych pisemnie postanowień pozostawione dowolnej ocenie ze strony dowodzących wojskami.

Zanim bardziej wyczerpujący kodeks praw wojennych będzie mógł być ułożonym, Wysokie Układające się Strony uważają za właściwe skonstatować, że w wypadkach, nieobjętych przepisami obowiązującymi, przyjętymi przez nie, ludność i strony wojujące pozostają pod opieką i władzą zasad prawa narodów, wypływających ze zwyczajów, ustanowionych między cywilizowanymi narodami, oraz z zasad humanitarności i wymagań społecznego sumienia.
Data: Pt 03 paź, 2008 17:03
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Turbulencja
Odpowiedzi: 87
Wyświetleń 1542

Zobacz cały wątek

Około godziny 13.30 w sobotę, 7 października 1944 roku, opór stawili członkowie Sonderkommando obsługujący krematorium IV w Auschwitz. Podpalili oni krematorium i - uzbrojeni w oskardy i kamienie - zaatakowali strażników z SS. W tym samym czasie bunt wzniecili także członkowie Sonderkommando w krematorium II. Po kilkuminutowej walce wręcz z esesmanami, niektórym udało się zbiec do pobliskiego lasu. Wszystkich jednak wyłapano i rozstrzelano (ułożono ich na ziemi i strzelano do co trzeciego). Zemsta SS dosięgła także tych członków Sonderkommando, którzy nie brali udziału w buncie.
Powolna likwidacja świadków obozowych zbrodni niejako wymusiła bunt członków Sonderkommand. Pozostawiono przy życiu 92 osoby, które miały spalić około 4 tysiące zastrzelonych. Zastraszeni jeńcy, obdarci z nadzieji na wolność, żyli z dnia na dzień, walcząc jedynie o przetrwanie. Pozbawieni odpowiedniego wyżywienia, stworzyli swój własny kodeks postępowania (m.in. zabijali współwięźniów za udowodnioną kradzież jedzenia).

Fryzjer komendanta w Auschwitz, pytany czy nie myślał o poderżnięciu gardła Rudolfowi HĂśssowi, stwierdził że powołano by nowego komendanta, on zginąłby wraz z rodziną, a reperkusje objęłyby cały obóz.

W następstwie buntu w Sobiborze Himmler rozkazał zamknąć szereg obozów na terenie Polski i zgładzić przez rozstrzelanie ponad 40 tysięcy ludzi.
Data: Wt 11 lis, 2008 22:44
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Holocaust
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 1367

Zobacz cały wątek

Cytat:To jest sprzeczne z art. 73 Konstytucji RP, gwarantującemu wolność badań naukowych. Kwestia, czy Generał zginął w wypadku, czy został zamordowany, nie jest związana ściśle z postępowaniem przed OKSZpNP, ale również z dochodzeniem do prawdy historycznej, co jest nie tylko prawem, ale i obowiązkiem badacza. Jeśli ci naukowcy nie uzyskają zgody na ekshumację, mogą i powinni złożyć skargę konstytucyjną do TK. Każda nauka posiada własny aparat badawczy, a ekshumacje należą do metod badawczych, stosowanych przez badaczy historii najnowszej.



Pomyliłeś wszystko z wszystkim. To nie są badania naukowe, ale sprawa karna. A zupełnie inny artykuł Konstytucji dotyczy spraw karnych. Oczywiście wynik byłby przedawnieniem karalności zabójców (chyba granicą jest 40 lat?!), ale można ją wszcząć i w jej ramach zrobić czynności w tym otwarcie zwłok. Poza tym zależy jakby to sklasyfikowali - jeżeli IPN wrzuciłby to za zgodą Sądu jako zbrodnię przeciw ludzkości przedawnienie by nie zachodziło.

Polecam poczytać kodeks postępowania karnego. Nie wiem skąd bierzesz jakieś bzdury o badaniach naukowych, skoro zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia zabójstwa.

Cytat:Celem sekcji zwłok jest ustalenie przyczyny zgonu.
Po co męczyć się sekcją , jak ta przyczyna była znana?



A jaka to była przyczyna? Kwotok, wylew, uduszenie? Zadzieżgnięcie? Przyczyn mogą być dziesiątki, ale nie zbadano nic. Jakoś samo powiedzienie o wypadku nie wystarczy. Nawet dzisiaj w takich przypadkach sekcja jest bardzo ważna. Nie wiem, ale dla lekarza medycyny sądowej taka sekcja to kwestia kilku godzin, a od 1943 roku metody prowadzenia sekcji zwłok aż tak bardzo się nie zmieniły. Anatomia jest przecież ta sama O jakim męczeniu mówisz? Gdy chodzi o śmierć człowieka nie ma mowy o czymś takim. To uproszczenie.
Data: Wt 01 lip, 2008 17:22
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Tajemnice i wywiad
Odpowiedzi: 1048
Wyświetleń 26195

Zobacz cały wątek

Witam!
Cytat:W wojsku nawet fizjologiczne potrzeby wykonuje się na rozkaz.


Tylko, że my tu nie rozmawiamy o "zasadniczej służbie wojskowej", czy nawet o misjach pokojowych ONZ, tylko o otwartym konflikcie zbrojnym, który jedna strona oficjalnie i z premedytacją przemieniła w "wojnę totalną".


Widziałem taki konflikt. Możesz mi wierzyć lub nie, ale tuż obok wybuchających pocisków życie toczy się utartym trybem. Powiem więcej. Takiego porządku jak na wojnie to ja nigdy nie widziałem. Żadnego złodzieja czy żebraka. Jak do tego samego kraju przyjechałem w kilka lat później, akurat w tym momencie, gdy nasza polska prasa tryumfalnie donosiła o demokratycznych przemianach, to od razu spotkałem się z dwoma złodziejami.

Cytat:To po to dowódca ma w reku pistolet żeby przywołać żołnierza do porządku.


Czyli jak rozumiem Kodeks Karny Wojskowy przewiduje jednak taki przypadek, gdy dowódca (zazwyczaj oficer) może na miejscu i bez bawienia się w sądy wymierzyć "sprawiedliwość" podkomendnemu, nawet w postaci kary śmierci? Skoro takie parwo ma dowódca względem podwładnego, to czemu ma go nie mieć względem bandyty nie będącego kombatantem żadnej ze stron w myśl przyjętej przez jego kraj konwencji międzynarodowej?


Dowódca wojskowy odpowiada głową za swoich żołnierzy natomiast nie ma jakiejkolwiek władzy wobec innych. Więc jak kogoś obcego zatrzyma musi go odstawić do swoich zwierzchników. Taka jest procedura postępowania.

Pozdrawiam
Data: Pn 09 lip, 2007 13:00
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: SS i Waffen SS
Odpowiedzi: 525
Wyświetleń 21857

Zobacz cały wątek

Witam
W książce "II wojna w powietrzu: nieznane zdjęcia, wspomnienia pilotów" wydawnictwa Szramus zamieszczono niezwykle ciekawy humorystyczny Kodeks postępowania lotnika latającego myśliwcami. Pochodzi on z Anglii z 1943 roku.
Oto on:
1.Nie jesteś supermanem krytycznym momencie nie dasz rady zniknąć
2.W powietrzu staraj się wyglądać jakby ciebie nie było
3.Może przeciwnikowi będzie szkoda na ciebie amunicji
4.Jeśli oplatają cię smugi pocisków, nie oddawaj sprawy wyłącznie w ręce Boga
5.Jeśli atak przebiega idealnie, bądź pewien, że zaraz coś pieprznie
6.Wróg atakuje wtedy, kiedy on jest gotowy a nie ty
7.Nie strzelaj na próżno. To irytuje kolegów
8.Czym głupszy dowódca tym ważniejsza misja
9.100% sukcesy to jak ateista przy konfesjonale
10.Uważaj!Niemcy mają w sobie coś z Japońców...
11.Nie udawaj ważniaka i nie bój się
12.Często brakuje ci wszystkiego (paliwo, amunicja) oczywiście prócz przeciwników
13.Profesjonaliści to rzadkość. Świat jest pełen niebezpiecznych amatorów
14.Jeżeli obu walczącym pilotom wydaje się że przegrali, obaj mają racje
15.Zabijanie w imię pokoju przypomina pożycie seksualne z dziewicą
16.Jeden wrogi samolot to za mało. Dwa stanowczo za dużo
17.Stan twoich działek jest wprost proporcjonalny do twojej chęci życia
18.Doświadczenie przychodzi z reguły w momencie,gdy jest ci potrzebne
19.Sukcesy sypią się jak jesteś sam. Porażki zdarzają się w obecności generała

Co o tym sądzicie?
pozdrawiam
Data: Pn 27 cze, 2005 15:40
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Bandits 20+, vector 173...
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 226

Zobacz cały wątek

Cytat:Najwyraźniej kolega nie ma zielonego pojęcia co pisze. W Japonii ponad życiem ludzkim funkcjonuje coś takiego jak honor czy kodeks postępowania, dotyczy to tak żołnierzy jak i osób cywilnych.



Zgadzam sie, ale ten honor nie oznaczał smaozniszczenia narodu. W imie honoru jednostka mogła i czasem powinna zginąć ( niezrozumiałe dla europejczyków podejście do jeńców, oni nie rozumieli jak zołnierz może się poddać, sami sie nie poddawali bo w ich oczach żołnierz który sie poddał w czasie wojny nie był godny aby żyć, ale po kapitulacji poddanie było dla nich również oczywiste) . Gdyby tak było to zamiast kapitulacji byłaby masowe samobójstwo narodu. Wbrew pozorom byli realistami, przy czym zgadzam sie, ze jednostka nic nie znaczyła. Liczyła sie jakaś większa całość. To nie byli furiaci dążący do samozagłady. Z reszta w historii już ustępowali przed siłą i to amerykańską ( komandor Perry).

Cytat:Ten naród nie myślał o kapitulacji



Cytat:Także może wyjaśnisz mi jak ci ludzie mieliby podjąć decyzję o poddaniu się gdyby nie było tak solidnego argumentu jak bomby A.



Ja dalej uważam, wbrew opinii większości na tym forum, że H i N nie była konieczna. Przytaczałem jako alternatywe blokadę. Przypomniałem sobie równiez całkiem ciekawy artykuł, który twierdził, ze to nie HiN była powodem kapitulacji. Argumentacja w nim zawarta wydaje się całkiem logiczna. Przeczytajcie i odpowiedcie na pytanie czy jest jednoznaczne, że wyłącznie HiN była przczyną kapitulacji i czy jesteście pewni że Japonia ani myślała o poddaniu sie.

http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181, ... as=1&ias=4
Data: Wt 09 maja, 2006 22:15
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wschodzące Słońce
Odpowiedzi: 220
Wyświetleń 15000

Zobacz cały wątek

Myślę, że się nie unoś aż tak bardzo...póki co narazie Ci tylko wytykam jawne nieścisłości w tym co piszesz.

A przecież skoro jesteś przekonany co do swoich racji to zupełnie niezrozumiałe jest Twoje uniesienie, wystarczy przytoczyć racjonalne kontrargumenty...

Odnoszę wrażenie (być może znowu się mylę), ale troszkę się zakłopotałeś i zaczynasz się coraz bardziej pogrążać (pamiętaj to tylko moje podejrzenia, mogę się mylić), ale teraz oprócz udowodnienia, że znalazłeś tak irracjonalny kurs na wynik w setach 2:1 dla Jankovic, warto by też było, żebyś pokazał, że można było zagrać zwycięstwo Dechy po kursie "prawie dwa razy większym" czyli zakładam ok 12-15...

Piszesz: "tym postem pokazałeś jak mało wiedzą dysponujesz (...)". To jest typowy przykład zachowania człowieka, któremu brakuje rzeczowych argumentów, więc bierze się za ubliżanie...

Piszesz: "chcesz to pisz na priv to cię nauczę grać ". Prawdę powiedziawszy nie wiem czy jestem godzien...a poza tym jeszcze (nie daj Bóg) i mnie "wypowiesz Dżihad"...

Piszesz: "każdy sąd przyznałby mi rację" #. Pozwolę sobie wątpić... Polecam poczytać kodeks postępowania cywilnego i najlepiej samemu się przekonać
# przepraszam, że nie dokładnie zacytowałem, ale w swoim poście (najprawdopodobniej z rozpędu) zrobiłeś błąd ortograficzny i nie chciałem go powielać.

Z jednym się z Tobą zgodzę... Warto w tej chwili zakończyć tę rozmowę, gdyż widzę, że nie doczekam się dowodu na Twoje odważne twierdzenia, a tym samym nie będę miał okazji zwrócić honoru i przeprosić... Pozostaje mi z niecierpliwością czekać na Twoje kolejne typy...

Powodzenia.....

Pozdrawiam,
Formic
Data: 27 cze 2008, o 14:37
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Porady
Odpowiedzi: 9038
Wyświetleń 150500

Zobacz cały wątek

WOJEWODA DOLNOŚLĄSKI ZAWIADAMIA O DECYZJI BUDOWY OBWODNICY AUTOSTRADY A-8

data publikacji ogłoszenia: 2008-10-18
numer ogłoszenia: 27151206
źródło ogłoszenia: Gazeta Wyborcza

Rafał Jurkowlaniec
OBWIESZCZENIE WOJEWODY DOLNOŚLĄSKIEGO

Na podstawie art. 24 ust. 1 i art. 28 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz. U. Nr 80 poz. 721, z późniejszymi zmianami), w związku z art. 6 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 25 lipca 2008 r. o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustawy (Dz. U. Nr 154, poz. 958), oraz art. 49 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późniejszymi zmianami),

zawiadamiam że w dniu 29 września 2008 r., po rozpatrzeniu odwołań Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, Joanny Krudysz oraz Mariusza Chrzana, została wydana decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (znak RZI/ORZ/ 711/18/08/JGC/), uchylająca decyzję Wojewody Dolnośląskiego z dnia 7 sierpnia 2008 r. Nr I-Da-27/08, którą zatwierdzono projekt budowlany i udzielono, na rzecz Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, pozwolenia na budowę dla zamierzenia budowlanego - Autostrada A-8 Autostradowa Obwodnica Wrocławia - Część II, oraz przekazująca sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.

http://www.komunikaty.pl/komunikaty/0,7 ... un=1309347
Data: poniedziałek, 20 października 2008, 23:31
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Infrastruktura i Transport
Odpowiedzi: 666
Wyświetleń 87073

Zobacz cały wątek

Cytat: Ja też mogę zawiadomić sąd, że się nie stawię, bo właśnie leci mój ulubiony serial w telewizji. Będzie to Twoim zdaniem usprawiedliwiona nieobecność?

Cytat: Pan Tomasz Sakiewicz od dawna znał termin rozprawy, a mimo to zamiast do sądu pojechał do Paryża na ślub znajomej.

Cytat: Art. 132. § 1. Pismo (wezwanie) doręcza się adresatowi osobiście.
§ 2. W razie chwilowej nieobecności adresata w jego mieszkaniu, pismo doręcza się dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było - administracji domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli podejmą się oddać pismo adresatowi.

Cytat: Art. 128. (...) § 2. Wszelkie pisma przeznaczone dla uczestników postępowania doręcza się w taki sposób, by treść ich nie była udostępniona osobom niepowołanym.

Cytat: Kodeks postępowania karnego nie przewiduje innych środków dyscyplinowania stron.

Cytat: Art. 382. (286) W razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa oskarżonego, którego obecność jest obowiązkowa, przewodniczący zarządza jego natychmiastowe zatrzymanie i doprowadzenie lub przerywa w tym celu rozprawę albo też sąd ją odracza. Przepis art. 376 § 1 zdanie trzecie stosuje się

Cytat: zarządza jego natychmiastowe zatrzymanie


Ten przepis odczytuję, jako określenie działania niezwłocznego w celu doprowadzenia siłą na rozprawę już ( obecnie) toczącą się, a nie w przyszłości.
Jakieś dziwne to wszystko.
Dlaczego więc nie zrobiono tego natychmiast, tylko zapowiedziano, że tak właśnie będzie?
Diabeł tkwi w szczegółach.
Data: Pon Lis 05, 2007 16:00
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Z kraju i ze świata
Odpowiedzi: 1994
Wyświetleń 156204

Zobacz cały wątek

Cytat: Art. 258. § 1. Tymczasowe aresztowanie może nastąpić, jeżeli:
1) zachodzi uzasadniona obawa ucieczki lub ukrywania się oskarżonego, zwłaszcza wtedy, gdy nie można ustalić jego tożsamości albo nie ma on w kraju stałego miejsca pobytu,
2) zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne.
§ 2. Jeżeli oskarżonemu zarzuca się popełnienie zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat, albo gdy sąd pierwszej instancji skazał go na karę pozbawienia wolności nie niższą niż 3 lata, potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania może być uzasadniona grożącą oskarżonemu surową karą.
§ 3. Tymczasowe aresztowanie może wyjątkowo nastąpić także wtedy, gdy zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony, któremu zarzucono popełnienie zbrodni lub umyślnego występku, popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu, a zwłaszcza gdy popełnieniem takiego przestępstwa groził.
§ 4. Przepisy § 1-3 stosuje się odpowiednio do pozostałych środków zapobiegawczych.

Cytat: kodeks postępowania karnego nie przewiduje innych środków dyscyplinowania stron. Karą pieniężną można dyscyplinować świadków. Zaś art. 382 wręcz nakazuje sędziemu zarządzić zatrzymanie i doprowadzenie, jeśli oskarżony nie stawi się bez usprawiedliwienia


I tu jest pies pogrzebany.
Może w trybie natychmiastowym zarządzać zatrzymanie i doprowadzenie, a nie na przyszłość.
Data: Pon Lis 05, 2007 16:32
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Z kraju i ze świata
Odpowiedzi: 1994
Wyświetleń 156204

Zobacz cały wątek

Cytat: sama jestem ateistką, ale nie uważam, żeby 10 przykazań było jakoś szczególnie krępujących. Raczej pokrywają się one z moim prywatnym poczuciem moralności



Jeśli by w przykazaniach 4-10 dostrzegać wyłącznie rdzeń (to co się pod nimi kryje na pewno, a nie to co dointerpretował kościół) to okazałoby się że 98% ateistów nie ma problemu z ich przestrzeganiem. A to że ktoś zrobił z tych przykazań jakiś niestrawialny, rozbudowany kodeks postępowania "bo tak", stawia nas w bardzo niezręcznej sytuacji.

Swoją drogą, że też tylko to nieszczęsne 6 przykazanie zostało aż tak bezlitośnie zmaltretowane, a reszta w miarę nie odbiegła od znaczenia pierwotnego. Rodziców szanować (domyślnie rodzinę ogólnie być może). Nie zabijać - ponoć w oryginale było nie mordować (od biedy nie szkodzić też własnemu zdrowiu). Nie kraść (nie powodować umyślnie czyjejś niesprawiedliwej straty). Nie kłamać (i to nie kłamać przeciw komuś, wynikałoby z tego że w dobrej wierze, lub w obronie wyższego dobra to już można). Nie pożądać osoby zajętej (nie podsycać tego uczucia, nie dążyć do spełnienia). Nie zawiścić bliźniemu czegokolwiek. To wyliczenie brzmi niemalże jak oczywista oczywistość... wręcz trudno by mi było odbiegać od którejkolwiek z tych norm.

leon19,
Podsumowując: na moje oko nie czujesz się ograniczony przykazaniami, ale ich nadinterpretacją.
Data: Sob Lis 08, 2008 18:10
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Żyć wiarą
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 1527

Zobacz cały wątek

Cytat: mocy prawnej



Dekalog nie ma mocy prawnej - i całe szczęście, może mieć moc etyczną,religijną,ale na pewno nie prawną,bo prawną moc posiadają kodeksy jak np. kodeks pracy, kodeks postępowania cywilnego.
Data: Sob 31 Sty, 2009 16:54
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Katechizm Kościoła Katolickiego
Odpowiedzi: 169
Wyświetleń 11590

Zobacz cały wątek

Cytat: teraz uzbrajam sie w cierpliwosc - czekam na legitymacje instruktora


Jeżeli minie miesiąc, od daty złożenia kompletu dokumentów niezbędnych do wydania legitymacji, można zacząć ponaglać i żądać respektowania prawa. Urzędnika obowiązuje kodeks postępowania adminstracyjnego. Gdy nie pomagą ponaglenia można iść ze skargą do wojewódzkiego sądu administracyjnego na bezczynność władzy (tak to się nazywa).
:one:
Data: Nie 17 Cze, 2007 9:38 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Prawo i broń
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 2851

Zobacz cały wątek

Cytat:Nie wiem czy tak trudno niektórym zrozumieć, że tzw. środowisko prawników to nie jest jednolitą grupą, która ma jednolite interesy. Prawdą jest, że skadnaliczne jest to, ze od 1989r. lobby adwokackie jest tak skuteczne w zwalczaniu konkurencji, ze nie spośób nazwac tej grupy inaczej niż pasożytami. Jezeli w Polsce jest adwokatów coś koło 6-7 tysięcy, a np. w samej Barcelonie jest ich 20 tys. to właściwie nic dodać nic ując. Inna sprawa, że co już o tym pisałem, winni temu nie są adwokaci, tylko kolejne rządy z jednym wyjątkiem tj. PiSu. Akurat PiS chciał to zmienić (paradokslanie to własnie Ziobro zrobił najwięcej na rzecz liberalizacji rynku usług prawnych) i właściwie, gdyby nie interwencja TK to ta zmiana stałaby się faktem. No, ale wtyki adwkoatów sięgają jednak bardzo daleko.
Druga grupa prawników, która budzi moje zastrzezenia (łagodnie pisząc) to tzw. elitki uniweryteckie, zresztą obie opisywane grupy są powiązane, ponieważ te własnie elitki mają najczęściej 'renomowane kancelarie adwokackie" i zaraiają krocie. Te same elitki własnie równiez najczęściej zasiadają w komisjach eksperckich nowelizujących przepisy i - nie muszę dodawac - równiez zarabiają krocie. Tu równiez Ziobro miał racje przeciwstawiając się tymże elitkom, choć oczywiście było wielkie aj waj, że jak to tak na Zolla czy innego nie-Mąciora rączki podnosić. A prawda jest taka, ze owi wybitni eksperci to najczęsciej zwykli partacze, nie potrafiacy stworzyć kodeksu tak, by nie był 200 razy nowelizowany. Pewien znajomy prokurator opowiadał mi jak uczestniczył w ramach jakiegoś szkolenia w otwartej dyskusji z człojnkami komisji nowelziujacej kodeks postępowania karnego. Uczestnicy dyskusji, sędziowie, prokuratorowie podczas tejże dyskusji zaczęli zadawać prof. Murzynowskiemu pytania dotyczące różnych rzeczy, pan profesor nie potrafił oczwyiście rozwikłać tych watplwiości związanych z nowymi przepsiami, ale na każde trudnieszje pytanie odpowiadał "Proszę państwa, od czego jest nowelizacja".
Dlatego m.in. nasze państwo jest takie jakie jest. Sa okreslone grupy interesów, które funkjconują w spoósb niekorzystny dla państwa i obywateli, i nikt nie jest w stanie ich ruszyć. Co więcej, większośc nawet nie chce ich ruszyć.
Kilkukrotnie na tym forum zdarzało mi się krytykowac Ziobre i podtrzymuje, ze spektakl jaki zrobił on wobec swojego ministrowania był szkoldiwy dla wymiaru sprawiedlwiości (bo rzecz jasna naciski za PiS-u były takie same jak wczesniej, jak i takie same jak teraz, z tym, ze teraz robi sie to w rekawiczkach). trzeba mu jednak oddac, że i tak jedynie on do tej pory odważył się zadrzeć z tymi dwiema grupami które opisaem wyżej.

Pan przedstawił tylko jedną stronę, Pan nie przedstawił prawników pozytywnych
Data: 28 lip 2008 17:23
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Polityka, polemiki, prasówka...
Odpowiedzi: 544
Wyświetleń 3735

Zobacz cały wątek

Cytat: Podana przeze mnie definicja użycia broni jest pochodną hasła "broń strzelecka" fragment o przeznaczeniu broni strzeleckiej wojskowej z Encyklopedji Techniki Wojskowej ... Dodatkowo za taką a nie inną interpretacją użycia broni przemawia analogia do przestępstwa z użyciem broni lub niebezpiecznego narzędzia . Skoro obrabowanie banku z pistoletem w garści jest przestępstwem z użyciem broni , to oczywiście każde zdażenie gdzie człowiek zostaje zmuszomy do jakiegoś zachowania ze strachu przed bronią nawet tylko zademonstrowaną przez jego przeciwnika ( nawet w przypadku kłótni ) jest użyciem broni ...Przepisy dotyczące agencji ochrony nie są tu miarodajne , w niektórych punktach są wręcz sprzeczne z ustawodastwem ogólnym w tej dziedzinie ....



W kwestiach prawnych lepiej jednak zajrzeć do przepisów i komentarzy sporządzonych przez prawników.

Wydaje się, że mylisz zdecydowanie dwa pojęcia: „używa” i „posługuje się”. Zakres znaczeniowy tego pierwszego jest znacznie węższy niż drugiego.

W przypadku bójki lub pobicia (art. 159 kk) koniecznym jest używanie broni. „Nie wystarcza zatem samo posiadanie czy demonstrowanie przez uczestnika bójki lub pobicia”.*)

W przypadku rozboju (art. 280 kk) sprawca musi „posługiwać się bronią”. I tu rzeczywiście „każda forma demonstrowania broni, w celu dokonania zaboru, zmierzająca do spotęgowania przemocy, dla wywołania większej obawy i poczucia zagrożenia ofiary, może być posługiwaniem się” **)

Jeżeli wspomniane przepisy dot. agencji ochrony są Twoim zdaniem „sprzeczne z ustawodawstwem ogólnym”, to sprzeczne z prawem są też przepisy o warunkach użycia broni przez policjantów. ***) Mówi się w nich, że policjanci przed użyciem broni palnej są obowiązani krzyknąć „Policja” … oddać strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku…

:one:

*) O. Górniok, S. Hoc, S.M Przyjemski, Kodeks karny Komentarz, tom III str. 107, Gdańsk 1999,
**) Tamże, str. 350
***) Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 lipca 2005r. w sprawie szczegółowych warunków i sposobu postępowania przy użyciu broni palnej przez policjantów oraz zasad użycia broni palnej przez oddziały i pododdziały zwarte Policji (Dz.U. nr 135, poz 1132)
Data: Sro 05 Gru, 2007 5:03 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Broń i amunicja
Odpowiedzi: 103
Wyświetleń 8392

Zobacz cały wątek

Cytat:

skąd ta informacja? wiadomo coś więcej?


Z pierwszej ręki.
Nasz wódz osiedlowy interweniował, i powstanie też przystanek Czerwonak Osiedle :

W sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na modernizacji linii kolejowej nr 356 Poznań Wschód - Bydgoszcz na odcinku Poznań Wschód - Gołańcz.
WOJEWODY WIELKOPOLSKIEGO
Poznań,19.05.2008 r.

OBWIESZCZENIE

Na podstawie art. 61 § 4 i art. 49 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.) w związku z art. 46a ust. 5 z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2008 r. nr 25, poz. 150) Wojewoda Wielkopolski

ZAWIADAMIA STRONY POSTĘPOWANIA

o wszczęciu postępowania na wniosek Pana Edmunda Ryszarda Głowinkowskiego działającego z upoważnienia PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Oddziału Regionalnego w Poznaniu al. Niepodległości 8, w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na modernizacji linii kolejowej nr 356 Poznań Wschód – Bydgoszcz na odcinku Poznań Wschód – Gołańcz.

Strony postępowania mogą zapoznać się z aktami sprawy w Wydziale Środowiska i Rolnictwa Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu pok. 11, bud C, w godzinach przyjmowania klientów tj.
w poniedziałek: 9.30-16.00,
od wtorku do piątku: 8.15-14.45.

Jednocześnie informuję, że organ pismem z dnia 19.05.2008 r. nr SR.VII-7.66191-7/08, na podstawie art. 51 ust. 3 pkt 2 oraz art. 57 ustawy Prawo ochrony środowiska, zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Poznaniu oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Wągrowcu z prośbą o wydanie opinii, co do konieczności sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko ww. przedsięwzięcia i ewentualnego określenia jego zakresu.

Z up. Wojewody Wielkopolskiego
Grażyna Smolibowska-Hruszka
Zastępca Dyrektora Wydziału
Środowiska i Rolnictwa
Data: Wto Cze 03, 2008 08:16
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Inwestycje i nieruchomości
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 3145

Zobacz cały wątek

Nie napiszę Kodeksu, bo to musi zrobić ktoś z wyobraźnią prawną i mądrzejszy ode mnie.
Poza tym mam złą składnię, ortografię bardzo dobrą.

Prezydent coś tam przysięga, niewiadomoco.

Przed wojną politycy, osoby publiczne, szlachta, cała elita to byli ludzie honoru,
ale wszyscy wiedzieli dokładnie co to jest honor. Zasady ujęte były w pisanych i niepisanych, a przekazywanych ustnie kodeksach postępowania.
Jak Pan taki mądry, to prosze odpowiedzieć czym jest honor.

Widzą wszyscy, że kolejne partie przedstawiają swoje wizje przed wyborami, potem premier wygłasza ekspoze, w którym potwierdza to co obiecywał.
A potem rząd robi kompletnie co innego, jak Pan Kaczyński (Gdzie lustracja?)
Kłamstwo zagościło w salonach ,,elit'' i nikt się temu nie dziwi. Czemu? Bo nikt już nie wie, że kłamstwo to hańba. ktoś mówi młodzieży w szkole, że kłamstwo jest złe, szkaradne, niedozwolone?
Czy Michnik namawia do prawdomówności?
A złodziejstwo? ktoś go tępi? urzędnicy mówią, że pierwszy milion trzeba ukraść. Słyszał ktoś krzyk mediów?
Tak, to my wyborcy nie będziemy się bawić.
Mamy mieć pewność, że obowiązują nas wszystkich wspólne wszystkim zasady.
Jeśli ktoś je łamie, czeka go hańba, wstyd, odrzucenie, społeczna śmierć.
Kto nie przyjmie Kodeksu, zostaje pariasem.

[ Dodano: 11 Mar 2008 05:12 ]
Cytat:
Cytat:Zobaczylibyśmy, kto przyjałby Kodeks( pod przysięgą) a kto odrzucił.
kto by odrzucił, lub udawał, że nie widzi jest skończony jako polityk.


Myślę, że każdy z obecnych posłów, senatorów czy członków rządu bez zająknięcia sie przyjąłby kodeks pod przysięgą, a nawet dwiema, jeśli uznałby, że to się opłaca.



I właśnie ludzie, którzy mają autorytet i siłę ducha, winni nie pozwolić na łamanie przysięgi, domagać się natychmiastowego zadośćuczynienia za wyrządzone zło i usunięcia się z zycia publicznego.
Więż z wyborcami daje im ich głosy i poparcie. Więc są skuteczni.
Data: 11 mar 2008 18:04
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: A Michalkiewicz napisał...
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 638

Zobacz cały wątek

Nie wiem czy tak trudno niektórym zrozumieć, że tzw. środowisko prawników to nie jest jednolitą grupą, która ma jednolite interesy. Prawdą jest, że skadnaliczne jest to, ze od 1989r. lobby adwokackie jest tak skuteczne w zwalczaniu konkurencji, ze nie spośób nazwac tej grupy inaczej niż pasożytami. Jezeli w Polsce jest adwokatów coś koło 6-7 tysięcy, a np. w samej Barcelonie jest ich 20 tys. to właściwie nic dodać nic ując. Inna sprawa, że co już o tym pisałem, winni temu nie są adwokaci, tylko kolejne rządy z jednym wyjątkiem tj. PiSu. Akurat PiS chciał to zmienić (paradokslanie to własnie Ziobro zrobił najwięcej na rzecz liberalizacji rynku usług prawnych) i właściwie, gdyby nie interwencja TK to ta zmiana stałaby się faktem. No, ale wtyki adwkoatów sięgają jednak bardzo daleko.
Druga grupa prawników, która budzi moje zastrzezenia (łagodnie pisząc) to tzw. elitki uniweryteckie, zresztą obie opisywane grupy są powiązane, ponieważ te własnie elitki mają najczęściej 'renomowane kancelarie adwokackie" i zaraiają krocie. Te same elitki własnie równiez najczęściej zasiadają w komisjach eksperckich nowelizujących przepisy i - nie muszę dodawac - równiez zarabiają krocie. Tu równiez Ziobro miał racje przeciwstawiając się tymże elitkom, choć oczywiście było wielkie aj waj, że jak to tak na Zolla czy innego nie-Mąciora rączki podnosić. A prawda jest taka, ze owi wybitni eksperci to najczęsciej zwykli partacze, nie potrafiacy stworzyć kodeksu tak, by nie był 200 razy nowelizowany. Pewien znajomy prokurator opowiadał mi jak uczestniczył w ramach jakiegoś szkolenia w otwartej dyskusji z człojnkami komisji nowelziujacej kodeks postępowania karnego. Uczestnicy dyskusji, sędziowie, prokuratorowie podczas tejże dyskusji zaczęli zadawać prof. Murzynowskiemu pytania dotyczące różnych rzeczy, pan profesor nie potrafił oczwyiście rozwikłać tych watplwiości związanych z nowymi przepsiami, ale na każde trudnieszje pytanie odpowiadał "Proszę państwa, od czego jest nowelizacja".
Dlatego m.in. nasze państwo jest takie jakie jest. Sa okreslone grupy interesów, które funkjconują w spoósb niekorzystny dla państwa i obywateli, i nikt nie jest w stanie ich ruszyć. Co więcej, większośc nawet nie chce ich ruszyć.
Kilkukrotnie na tym forum zdarzało mi się krytykowac Ziobre i podtrzymuje, ze spektakl jaki zrobił on wobec swojego ministrowania był szkoldiwy dla wymiaru sprawiedlwiości (bo rzecz jasna naciski za PiS-u były takie same jak wczesniej, jak i takie same jak teraz, z tym, ze teraz robi sie to w rekawiczkach). trzeba mu jednak oddac, że i tak jedynie on do tej pory odważył się zadrzeć z tymi dwiema grupami które opisaem wyżej.
Data: 27 lip 2008 20:06
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Polityka, polemiki, prasówka...
Odpowiedzi: 544
Wyświetleń 3735

Zobacz cały wątek

Tak, tak, biegli sądowi "w tym kraju" to debile, sądy to zbiorowiska idiotów, prokuratury i adwokaci to mafie korporacyjne itp. Kolego, a może byś, zanim zaczniesz wygłaszać kategoryczne stwierdzenia, przeczytał Kodeks Postępowania Karnego np. w odniesieniu do biegłych?
Data: Sro 19 Mar, 2008 5:56 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Broń
Odpowiedzi: 43
Wyświetleń 2935

Zobacz cały wątek

Witaj
podaję szczegółowe przepisy :

"Poniżej bardziej szczegółowa informacja na temat zarządzeń opiekuńczych(inaczej; tymczasowych, zabezpieczających)
Należy złożyć wniosek o wydanie zarządzeń opiekuńczych (lub zmianę zarządzeń opiekuńczych) do właściwego sądu rodzinnego. Sąd wydaje te zarządzenia na podstawie art.109 & 1 krio w związku z art. 13 & 2 kpc, które poniżej przytaczam
(Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy :Art. 109. § 1. Jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy wyda odpowiednie zarządzenia.

§ 2. Sąd opiekuńczy może w szczególności:

1) zobowiązać rodziców oraz małoletniego do określonego postępowania z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń,

2) określić, jakie czynności nie mogą być przez rodziców dokonywane bez zezwolenia
sądu, albo poddać rodziców innym ograniczeniom, jakim podlega opiekun,

3) poddać wykonywanie władzy rodzicielskiej stałemu nadzorowi kuratora sądowego,

4) skierować małoletniego do organizacji lub instytucji powołanej do przygotowania zawodowego albo do innej placówki sprawującej częściową pieczę nad dziećmi,

5) zarządzić umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej albo w placówce opiekuńczo-wychowawczej.

§ 3. Sąd opiekuńczy może także powierzyć zarząd majątkiem małoletniego ustanowionemu w tym celu kuratorowi.

§ 4. W przypadku, o którym mowa w § 2 pkt 5, sąd opiekuńczy zawiadamia powiatowe centrum pomocy rodzinie, które udziela rodzinie małoletniego odpowiedniej pomocy i składa sądowi opiekuńczemu sprawozdania dotyczące sytuacji rodziny i udzielanej pomocy, w terminach określonych przez sąd, a także współpracuje z kuratorem sądowym. Sąd opiekuńczy, ze względu na okoliczności uzasadniające umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej albo w placówce opiekuńczo-wychowawczej, rozważy także ustanowienie nadzoru kuratora sądowego nad sposobem wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnim.

Kodeks postępowania cywilnego:Art. 13. § 1. Sąd rozpoznaje sprawy w procesie, chyba że ustawa stanowi inaczej. W wypadkach przewidzianych w ustawie sąd rozpoznaje sprawy według przepisów o postępowaniach odrębnych.

§ 2. Przepisy o procesie stosuje się odpowiednio do innych rodzajów postępowań unormowanych w niniejszym kodeksie, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej."

Aby sie nie rozpisywać podaje linki do innego forum, gdzie dużo na ten temat było pisane

Umieszczenie dziecka do rodziny zastępczej tymczasowej odbywa się na posiedzeniu niejawnym i od złożenia wniosku trwa to około tygodnia do miesiąca jak postanowienie idzie pocztą.
Data: 2008-06-18, 07:38
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Mam pytanie...
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń 3058

Zobacz cały wątek

Cytat: Kazde prawo wyróznia obowiązki czy prawa przysługujace osobiście z osobie pełniącej dana funkcję, i tych nie może ona delagować innym osobom, musi je wykonywać osobiscie; oraz prawa czy obowowiazki zwiazane z pełnioną funkcją, które można zlecać osobom działajacym w imieniu zlecającego.
O ile ja dobrze rozumiem sytuację chodziło tu o rozstrzygięcie, czy prawodawca określił prawo delegowania sedziów jako osobiste prawo ministra, a w zwiazku z tym niedelegowalne, czy tez jako prawo zwiazane z pełnieniem funcji ministra.

Cytat: Może "się dopisało"
Dz.U. 2007 nr 64 poz. 432

Ustawa z dnia 29 marca 2007 . o zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw

Cytat: Tak jak pisałem. Delegowanie sędziów jest ingerencją w pracę wymiaru sprawiedliwości. Moim zdaniem powinno to być osobiste uprawnienie ministra, które nie może być delegowane.

Cytat: Nie będą w praktyce kontrolowani.

Cytat: nie sądzę, aby było aż tak źle.
Po prostu kilka spraw zostanie poprowadzonych na nowo i zostaną wydane takie same wyroki w innych składach.

Cytat: tutaj mam inne zdanie.
ładnie ujął to sąd najwyższy, chyba w sprawie wojskowych emerytur sprzed paru lat: "sądy nie są od stania na straży budżetu, tylko od stosowania prawa" (trybunał konstytucyjny często się wyłamuje z tej zasady, ale taki jego urok .

Cytat: eżeli Sąd weźmie się za "naprawianie" prawa to może wkroczyć w kompetencje Sejmu. Sądy powinny stosować prawo takie "jak jest", a nie takie "jak powinno być". To drugie wymaga odczytania "co autor miał na myśli" i grozi moim zdaniem właśnie pomieszaniem kompetencji.

Cytat: Miłego wypoczynku.



Dziękuję .
Wyjeżdżam pojutrze, po mocno zajętym tygodniu. Ale dzisiaj, korzystając z chwili wolnego czasu, wpadłem na forum wiary .
Data: Pon Lip 30, 2007 18:29
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Z kraju i ze świata
Odpowiedzi: 1994
Wyświetleń 156204

Zobacz cały wątek

Ja również nie zgadzam się z Labim.
Przede wszystkim jakiekolwiek porównania spadochroniarza do ludności cywilnej są bezpodstawne z uwagi na jeden szczegół... mundur.
Po drugie wyskoczenia z samolotu nie jest w żadnym wypadku gestem poddania się. Ktoś tu wczesniej przyrównał rą sytuacje do czołgistów opuszczających zniszczony pojazd, i to wydaje się być bardzo dobrym porównaniem.
Celem walki powietrznej nie jest powiększenie sobie konta zestrzeleń, czyli tylko zniszczenie samolotu wroga. Na miejsce zniszczonego, wróg może wprowadzić następny, i jestesmy w punkcie wyjścia. O wiele skuteczniejszym sposobem złamania opory w powietrzu, jest właśnie unicestwienie wyszkolonych i doświadczonych pilotów przeciwnika. Dowiodła tego sytuacja niemiec pod koniec wojny. Problemem nie był brak samolotów, ale brak pilotów (oraz paliwa, ale to inna sprawa).
Wrogiego pilota zestrzelonego nad naszym terytorium można optymistycznie potraktowac jako "jeńca w niedalekiej przyszłości" i oszczędzić mu życie, ale nie z uwagi na jakąś konwencje genewską, albo humanitaryzm, tylko w celu przesłuchania go (bądź zaproszenia go na obiad ). Nie dotyczy to pilota, który skacze nad własnym terenem. Dowiodła tego bitwa o anglię, gdzie piloci angielscy wsiadali do nowych maszyn jeszcze tego samego dnia, w którym zostali zestrzeleni, o ile nie byli ranni.
Osobiście pilota niemieckiego opadającego na własne terytorium poczęstowałbym taką porcją 20mm pocisków z działek mojego Spita, że do ziemi doleciałyby tylko szelki i szmata (wyobrażając sobie, że to szmajs wisi na tych szelkach )

Aha... Odradzam porównywanie zestrzelonych pilotów, lub poddających sie piechurów, do rozbitków z zatopionych okrętów. Środowisko "marynarskie" jest dość specyficzne, mozna powiedzieć odizolowane, i wśród oficerów marynarki żywy był pewien kodeks postępowania wywodzący się z tzw. tradycji, który zniknął wśród oficerów i żołnierzy wojsk lądowych w czasie okrutnej i upodlającej pierwszej wojny światowej. Oczywiście zdarzały się wyjątki, przodowali w tym chyba japończycy, ale mniejsza o to.
Data: Śr 24 mar, 2004 21:57
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Zbrodnie wojenne
Odpowiedzi: 155
Wyświetleń 6676

Zobacz cały wątek

Cytat:na polu walki obowiązuje konwencja genewska (Sowietów nie, gdyż jej nie ratyfikowali).



Owszem, sowieci nie podpisali (choć po wybuchu "wielkiej wojny ojczyźnianej" sygnalizowali kanałami dyplomatycznymi chęć wejścia na "szybką ścieżkę ratyfikacji"), ale jednak zabijanie jeńców sowieckich przez Niemców, czy potem przez Japończyków było zbrodnią wojenną.
Konwencje bowiem ściśle regulują tryb postępowania wobec jeńców; różne stawki żywieniowe, przymus pracy, etc. Tak więc nie podpisanie przez sowietów konwencji mogło skutkować tym, że oficerowie byli zmuszani do pracy, ale na pewno nie dawało zgody na zabijanie jeńców. Po prostu jeńców wojennych (za wyjątkiem ściśle określonych przypadków) się nie zabija, bo to są normy ogólnoludzkie. Zresztą zabijania jeńców zabraniał np. kodeks żołnierza wehrmachtu, w którym nie było wzmianki o konwencjach.

Przepraszam za trochę przydługi ten wstęp.

Ja wychodzę z założenia, że państwo sowieckie nie było normalnym państwem, było państwem "dużego ryzyka" dla innych. Alianci wiedzieli doskonale, że wydając kogokolwiek w łapy sowieckie, skazują ich w zasadzie na śmierć. Chcąc być więc w zgodzie z własnymi zasadami (których literalnymi zapisami były właśnie wszelkie konwencje chroniące jeńców) mogli wydawać im tylko tych, o których było wiadomo, że są zbrodniarzami wojennymi, np. SS-manów. O Kozakach nie można było tego powiedzieć!

27 lat przed wydaniem Kozaków na łaskę sowietów ci sami Alianci walczyli ramię w ramię z tymi Kozakami w czasie interwencji w wojnie z bolszewikami. Powinni więc wiedzieć, że przyłączenie się Kozaków do nazistów miało głębsze podstawy. Że nie było zdradą w ścisłym znaczeniu tego słowa. Mimo to wydali Kozaków sowietom bez zmrużenia oka, gdy ci poinformowali, że Kozacy to zdrajcy i zbrodniarze. Problem w tym, że Alianci doskonale widzieli, że Kozacy nie są ani jednymi ani drugimi. Wydanie ich było konsekwencją chorobliwego przyzwyczajenia się do ciągłego ustępowania Stalinowi.

Pozdrawiam
Data: Cz 05 sty, 2006 11:48
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Zbrodnie wojenne
Odpowiedzi: 140
Wyświetleń 5444

Zobacz cały wątek

Cytat:
Ustawodawca ustalił to następująco:
Kodeks postępowania cywilnego:
Art. 16. Sądy rejonowe rozpoznają wszystkie sprawy z wyjątkiem spraw, dla których zastrzeżona
jest właściwość sądów okręgowych.

Art. 17. Do właściwości sądów okręgowych należą sprawy:
1) o prawa niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe oprócz spraw o ustalenie lub zaprzeczenie pochodzenia dziecka, o unieważnienie uznania dziecka oraz o rozwiązanie przysposobienia,
2) o ochronę praw autorskich i pokrewnych, jak również dotyczących wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i topografii układów scalonych oraz o ochronę innych praw na dobrach niematerialnych,
3) o roszczenia wynikające z prawa prasowego,
4) o prawa majątkowe, w których wartość przedmiotu sporu przewyższa siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych, a w postępowaniu w sprawach gospodarczych sto tysięcy złotych, oprócz spraw o alimenty, o naruszenie posiadania i o zniesienie wspólności majątkowej między małżonkami oraz spraw o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym,
4(1) o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale spółdzielni.
4(2) o uchylenie, stwierdzenie nieważności albo o ustalenie nieistnienia uchwał organów osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną,
4(3) o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji.

Cytat:
Jeżeli czas goni, to pozew może być niedopracowany, byleby złożyć go w terminie.
W trakcie procesu będzie można poszerzyć zarzuty i zgłosić dodatkowe dowody.


Oj nie bardzo.
Bardziej nie, czy bardziej tak? Czy też może "oj nie bardzo" oznacza, że dopracowany pozew nalezy złożyć po terminie?

Byłoby Kierowniku z większą (a raczej z jakąkolwiek) korzyścią dla czytających, gdybyś porad udzielał nie według siebie, ale według obowiązujących przepisów.

Wyrok z dnia 18 stycznia 2006 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu
I ACa 1152/05

Trafnie Sąd orzekający ograniczył się też do rozpoznania jedynie tych zarzutów, które zostały zgłoszone w pozwie, przed upływem terminu do zaskarżenia uchwały.
Przepis art. 25 ust. 1a ustawy o własności lokali poprzez zakreślenie terminu do zaskarżenia uchwały stwarza bowiem jednocześnie prekluzję do powoływania podstaw zaskarżenia, a zatem po upływie wskazanego w nim terminu, wykluczone jest powoływanie dalszych podstaw uzasadniających uchylenie uchwały stosownie do art. 25 ust. 1 (por. S.A. w Krakowie z dnia 19.02.04, I ACa 1297/03, OSA 2004/12/46).
Data: 2008-11-10, 00:13
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Remonty i modernizacje
Odpowiedzi: 107
Wyświetleń 5062

Zobacz cały wątek

Cytat: Wg mnie aktualnie w sprawach o uchyl. uchw. WM sądem właciwym rzeczowo jest sąd okręgowy bez względu na wartość przedm. sporu.

Cytat: Kodeks postępowania cywilnego:
Art. 16. Sądy rejonowe rozpoznają wszystkie sprawy z wyjątkiem spraw, dla których zastrzeżona
jest właściwość sądów okręgowych.

Art. 17. Do właściwości sądów okręgowych należą sprawy:
1) o prawa niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe oprócz spraw o ustalenie lub zaprzeczenie pochodzenia dziecka, o unieważnienie uznania dziecka oraz o rozwiązanie przysposobienia,
2) o ochronę praw autorskich i pokrewnych, jak również dotyczących wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i topografii układów scalonych oraz o ochronę innych praw na dobrach niematerialnych,
3) o roszczenia wynikające z prawa prasowego,
4) o prawa majątkowe, w których wartość przedmiotu sporu przewyższa siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych, a w postępowaniu w sprawach gospodarczych sto tysięcy złotych, oprócz spraw o alimenty, o naruszenie posiadania i o zniesienie wspólności majątkowej między małżonkami oraz spraw o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym,
4(1) o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale spółdzielni.
4(2) o uchylenie, stwierdzenie nieważności albo o ustalenie nieistnienia uchwał organów osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną,
4(3) o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji.

Cytat:
Jeżeli czas goni, to pozew może być niedopracowany, byleby złożyć go w terminie.
W trakcie procesu będzie można poszerzyć zarzuty i zgłosić dodatkowe dowody.


Oj nie bardzo.
Bardziej nie, czy bardziej tak? Czy też może "oj nie bardzo" oznacza, że dopracowany pozew nalezy złożyć po terminie?

Byłoby Kierowniku z większą (a raczej z jakąkolwiek) korzyścią dla czytających, gdybyś porad udzielał nie według siebie, ale według obowiązujących przepisów.
Data: 2008-11-09, 23:32
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Remonty i modernizacje
Odpowiedzi: 107
Wyświetleń 5062

Zobacz cały wątek

Cytat: Swoją drogą czy m-sia zaskarżyła uchwałę?

Tak.
Cytat: Kodeks postępowania cywilnego:

DZIAŁ III. INTERWENCJA GŁÓWNA I UBOCZNA

Art. 75. Kto występuje z roszczeniem o rzecz lub prawo, o które sprawa toczy się pomiędzy innymi osobami, może aż do zamknięcia rozprawy w pierwszej instancji wytoczyć powództwo o tę rzecz lub prawo przeciwko obu stronom przed sąd, w którym toczy się sprawa (interwencja główna).

Art. 76. Kto ma interes prawny w tym, aby sprawa została rozstrzygnięta na korzyść jednej ze stron, może w każdym stanie sprawy aż do zamknięcia rozprawy w drugiej instancji przystąpić do tej strony (interwencja uboczna).

Art. 77. § 1. Wstąpienie swe do sprawy interwenient uboczny powinien zgłosić w piśmie, w którym poda, jaki ma interes prawny we wstąpieniu i do której ze stron przystępuje. Pismo to należy doręczyć obu stronom.
§ 2. Interwenient uboczny może ze wstąpieniem do sprawy połączyć dokonanie innej czynności procesowej.

Art. 78. § 1. Każda ze stron może zgłosić opozycję przeciwko wstąpieniu interwenienta ubocznego, jednakże nie później niż przy rozpoczęciu najbliższej rozprawy.
§ 2. Sąd oddali opozycję po przeprowadzeniu co do niej rozprawy, jeżeli interwenient uprawdopodobni, że ma interes prawny we wstąpieniu do sprawy.
§ 3. Mimo wniesienia opozycji interwenient uboczny bierze udział w sprawie, dopóki orzeczenie uwzględniające opozycję nie stanie się prawomocne. W razie prawomocnego uwzględnienia opozycji czynności interwenienta ubocznego uważane będą za niebyłe.

Art. 79. Interwenient uboczny jest uprawniony do wszelkich czynności procesowych dopuszczalnych według stanu sprawy. Nie mogą one jednak pozostawać w sprzeczności z czynnościami i oświadczeniami strony, do której przystąpił.

Art. 80. Interwenientowi ubocznemu należy od chwili jego wstąpienia do sprawy doręczać, tak jak stronie, zawiadomienia o terminach i posiedzeniach sądowych, jako też orzeczenia sądu.

Art. 81. Jeżeli z istoty spornego stosunku prawnego lub z przepisu ustawy wynika, że wyrok w sprawie ma odnieść bezpośredni skutek prawny w stosunku między interwenientem a przeciwnikiem strony, do której interwenient przystąpił, do stanowiska interwenienta w procesie stosuje się odpowiednio przepisy o współuczestnictwie jednolitym.

Art. 82. Interwenient uboczny nie może w stosunku do strony, do której przystąpił, podnieść zarzutu, że sprawa została rozstrzygnięta błędnie albo że strona ta prowadziła proces wadliwie, chyba że stan sprawy w chwili przystąpienia interwenienta uniemożliwił mu korzystanie ze środków obrony albo że strona umyślnie lub przez niedbalstwo nie skorzystała ze środków, które nie były interwenientowi znane.

Art. 83. Za zgodą stron interwenient uboczny może wejść na miejsce strony, do której przystąpił.

Data: 2008-11-29, 09:39
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Remonty i modernizacje
Odpowiedzi: 107
Wyświetleń 5062

Zobacz cały wątek

Długość procesu nie gwarantuje jego rzetelności. To trochę uproszczenie. Polska procedura karna i tak jest bardzo rzetelna w stosunku do anglosaskiej. U nas wszystkie dowody przeprowadza się dwa razy. Za pierwszym razem zbiera, zabezpiecza je i ocenia prokurator w postępowaniu przygotowawczym. Za drugim razem ponownie przeprowadza je sąd: dokonując przesłuchania oskarżonego i świadków, oględzin, zbierania w razie potrzeby kolejnych opinii biegłych itd. To czasami irytuje - ale patrząc z drugiej strony: zmniejsza ryzyko pomyłki. Te się zdarzają, ale nie na taką dużą skalę.

Przy najgroźniejszych procesach istnieje ryzyko w postaci tzw. czynnika społecznego, czyli ławników. Nie są nimi zawodowi prawnicy i - wbrew temu, czego chcą apologeci utrzymania ławników - zaledwie ich promil jest na tyle kompetentny, aby powierzać mu decydowanie o życiu ludzkim. Im bardziej siwa głowa tym większe ryzyko, w tym przypadku (wypowiedź ławniczki z "życia" wzięta: to taki miły chłopiec, on na pewno jej nie zgwałcił" - i tyle jeśli chodzi o ocenę dowodów przez uśrednionego ławnika). Zbigniew ziobro zrobił jedną z kilku niezłych rzeczy dla wymiaru sprawiedliwości: przegonił tych śpiących emerytów z sądów rejonowych. A sądy okręgowe sobie radzą nie wyznaczając tych największych idiotów spośród nich.

Druga sprawa - utajnienie procesu. Tu nie ma żadnej potrzeby dodatkowej regulacji. Kodeks postępowania karnego posiada właściwą i skuteczną regulację zapobiegającą "robieniu szopki" z procesu. A i tak przecież na treść relacji z procesu nikt nie może wpływać.

Nudny jestem powtarzając ten sam argument: nie wierzę, że kara śmierci ma wpływ na poziom przestępczości. Jestem jej zwolennikiem bo po prostu chcę eliminować ze społeczeństwa najgorsze jednostki, które same wystawiają się poza jego nawias. Jaki jest sens reedukowania recydywisty, który z przestępstwa na przestępstwo popełnia coraz gorsze przestepstwa? Humaniści i obrońcy praw człowieka pewnie napisaliby tu sążniste deklaracje, że warto. Ale jestem tępy - do mnie nie trafiają.
Data: 2008-11-13, 08:10
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Społeczeństwo
Odpowiedzi: 410
Wyświetleń 16099

Zobacz cały wątek

Cytat: to taka akcja nie wydaje się być…



Wszystko jest uzależnione od systemu przepływu informacji oraz dostępności do takiego systemu.

Co do maszyn

Impuls, który pozwoli maszynie przekroczyć własną granicę, własną cielesność, pozwoli odrzucić kajdany i pozwoli samej się określić – samemu sterować sobą. A wszystko to za pomocą układów scalonych i tym podobnych. Myślę ze to chyba niełatwe. Jeszcze do końca nie udało nam się zrozumieć czym jest człowieka a co dopiero wytworzyć „coś” na jego kształt, na jego podobieństwo. Dodatkowo, „coś” nad czym uzyskamy pełna kontrolę. Zasadniczym jest czy jest to właściwie możliwe? Bo niby samodzielność i kontrola w przypadku maszyny? To nawet u ludzi się nie udaje.
No dobrze, wracamy do impulsu. Właściwym człowiekowi impulsem postępowania, dzięki któremu przekracza on własne granice jest „Ciekawość”. To chyba taki najbardziej podstawowy czynnik. Coś nas ciekawi chcemy wie to poznać, to zrozumieć. Szukamy, analizujemy, zbieramy informacje. Dalej jednak skąd się bierze ciekawość. Czasami matką ciekawości jest potrzeba, czasami zaś błoga bezczynność gdy zastanawiamy się dlaczego tak a nie inaczej np. woda ma taką konsystencje a nie inna...Myślę że w pełni zdefiniować te pojęcia i ująć za pomocą sterty blachy to coś na kształt zrozumienia całego procesu ewolucji człowieka – a to chyba niełatwe biorąc pod uwagę fakt że jeszcze nie udało nam się zbudować czegoś tak imponującego jak piramidy. Fakt, Francuzi maja swoja wieże ale to kupa złomu przy piramidzie.
Jak dla mnie zasadniczym jest pytanie po co inteligentna maszyna? Nie jakakolwiek ale inteligentna. Np. w pełni sterowalne, inteligentne maszyny do zabijania - jeżeli jest to właściwie możliwe?- zamiast żołnierzy w Iraku pozwoliły by amerykanom prowadzić ten konflikt przez 50 lat bez jakichkolwiek napięć społecznych we własnym kraju. Wojskowi zacierają ręce. Tyle tylko że taka filozofia to powrót do polityki imperialnej w jej najciekawszym wydaniu – tym najbardziej zbrodniczym. Hm...
Dalej, szkoła behawioralna jest zdania ze zło się bierze z zewnątrz, ze człowiek sam w sobie nie jest zły. Jeżeli założymy ze jest to prawda – musimy zadać sobie pytanie dlaczego człowiek absorbuje zło – na pewno pomaga mu w tym pewna doza inteligencji czy tez mądrości, wszakże nie tylko idioci byli zbrodniarzami, a jeśli nawet, to czy pół inteligentna maszyna nie może stać się zła? Bo niby wmontujemy w nią kodeks karny i powiemy jej stop? Hm...

Pozdrawiam

PS Człowiek opanował ogień z ciekawości czy potrzeby? Bo niby nie wiedząc czym on jest myślał o upieczeniu kurczaka – potrzeba?. Czy może widząc jego niszczycielska siłę -pomyślał ciekawe, dwuznacznie uśmiechając się , ciekaw, z pewnością – to przyszłościowe rozwiązanie..
Data: Sob Maj 05, 2007 11:40 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Koalicja antyterrorystyczna
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 2755

Zobacz cały wątek

Cytat: Od kiedy trzeba miec nakaz? Kontrole robi sie na legitke i upowaznienie [przelozonego] nie zas na jakies nakazy. Policja moze na 'szmate'. W tym kraju to pewnie nawet Straz Rybacka moze wejsc na chate na 'karte rybacka'


I tu się mylisz....na szczęście.
Nakaz jest wymagany "od zawsze" tyle, że ludzie o tym nie wiedzą i wpuszczają rozmaite "kontrole" do domu.
Mówi o tym Kodeks Postępowania Karnego:
Art. 220. § 1. Przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a w wypadkach wskazanych w ustawie - także inny organ.
§ 2. Postanowienie sądu lub prokuratora należy okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone.
§ 3. (109) W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy ją pouczyć.

PS. W przypadku abonamentu i opłat za TV nie ma raczej mowy o: "wypadkach nie cierpiących zwłoki", a plutonu AT raczej nie wezwą, by Ci wywalali drzwi w sprawie o 500 zł.
Więc jak sam ich nie zaprosisz za próg domu lub nie wejdą PODSTĘPEM (na "gębę" i legitkę) to mogą Cię pocałować....

Nie obraz sie ale nie masz wrazenia, ze troche "chrzanisz"?

Tu nikt nie mowi o przeszukaniu z KPK bo nikt nie prowadzi postepowania KARNEGO tylko KONTROLE [postepowanie administracyjne] uprawnienia do wstepu do pomieszczen i ich przeszukiwania wynikaja z innych przepisow - ustawy o NIK, GIODO, Kontroli Skarbowej, PIP, PIH, UOKiK itp. itd. I np. takie GIODO [to akurat znam z doswiadczenia] miedzy 6 a 22 moze wejsc do firmy 'na legitke' wynika wprost z ustawy.

Cytuje:
W celu wykonania zadań, o których mowa w art. 12 pkt 1 i 2, Generalny Inspektor, zastępca Generalnego Inspektora lub upoważnieni przez niego pracownicy Biura, zwani dalej "inspektorami", mają prawo:
1) wstępu, w godzinach od 6.00 do 22.00, za okazaniem imiennego upoważnienia i legitymacji służbowej, do pomieszczenia, w którym zlokalizowany jest zbiór danych, oraz pomieszczenia, w którym przetwarzane są dane poza zbiorem danych, i przeprowadzenia niezbędnych badań lub innych czynności kontrolnych w celu oceny zgodności przetwarzania danych z ustawą,

Wiekszosc kontroli/inspekcji panstwowych ma takie uprawnienia.
Data: 11 Maj 2007 | 5:34
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: To & owo
Odpowiedzi: 120
Wyświetleń 9926

Zobacz cały wątek

Teraz trochę praktyki i problemów z wypisywaniem:
Policjant musi najpierw stwierdzić czy dane wykroczenie podlega postępowaniu mandatowemu, co w praktyce przekłada się na to, że mu znać dokładne zapisy art. Kodeksu Wykroczeń (czy nie ma za dane wykroczenie obligatoryjnego środka karnego).
Następnie określa kwotę mandatu:
Wpisując kwotę mandatu policjant musi najpierw sprawdzić czy dane wykroczenie nie zostało ujęte w ROZPORZĄDZENIU PREZESA RADY MINISTRÓW z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń. Tam ujęte są niektóre wykroczenia za które określona jest obligatoryjna wysokość grzywny. Gdy tam danego wykroczenia nie znajdziemy to możemy nałożyć grzywnę zgodnie z kpow. Wykazujemy się wtedy wiedzą psychologiczną starając się ustalić wysokość grzywny adekwatną do popełnionego czynu i osoby sprawcy.
Ustalamy jaki mandat możemy wystawić tj. kredytowany, gotówkowy czy zaoczny. Następnie wpisujemy dane sprawcy. Jeżeli osoba nie posiada przy sobie dokumentu musimy potwierdzić jej dane w sposób określony w wewnętrznych przepisach policyjnych. Nie będę ich tutaj przytaczał. Gdy już ustalimy i potwierdzimy dane sprawcy to przychodzi czas na dokładny opis popełnionego wykroczenia i zapisanie naruszonego przepisu. Na mandacie musimy napisać jaki art. lub par. został naruszony. Zaznaczam, że nie masz przy sobie ani Kodeksu Wykroczeń ani innych ustaw w których są zapisane wykroczenia. Mandat musisz wypisać na miejscu i wpisać art. który musisz znać na pamięć. Oznacza to, że musisz znać na pamięć całą część szczególną kodeksu wykroczeń, Kodeks Drogowy i wiele innych ustaw oraz przepisów prawa miejscowego. Gdy wypisujesz mandat za wykroczenie drogowe na mandacie musisz wpisać ilość punktów karnych zgodnie z ROZPORZĄDZENIEM MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 20 grudnia 2002 r. w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego.
Będąc w patrolu nie masz fizycznej możliwości noszenia wszystkich przepisów. Pozostaje wtedy zdać się na własną pamięć. Błędu nie możesz popełnić i musisz wpisać wszystko co napisałem powyżej. Na mandacie nie możesz się pomylić.
I co? Trzeba się wykazać dużą wiedzą? A wypisanie mandatu stanowi tylko niewielki odsetek wszystkich czynności wykonywanych przez policjanta z patrolu.
Data: Pią Kwi 06, 2007 6:45 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: nabór - formacje typu policyjnego
Odpowiedzi: 29
Wyświetleń 2725

Zobacz cały wątek

Cytat: W Polsce DHL isnieje wlasnie jako serwis paczkowy. Tak wiec, ciezko uzywac tu slowa "zwykla Poczta". Nie jest wazne, jakim serwisem wyslesz cos za granice lub sprowadzisz do Polski - przed urzedem celnym wszyscy sa podobni.



Dodam jeszcze, że niezależnie od tego czy paczka z zagranicy idzie z Uni czyli np Niemiec,czy z innych krajów poza unią np USA, to pierwszą instancją, która ją ma prawo prześwietlić jest Urząd Celny. A każda firma kurierska najpierw tam zgłasza wszystkie przesyłki niezależnie od naszej woli. Oczywiście do paczek z uni się mniej czepiają bo nie mają na czym zarobić, ale czasami się zdarza ( prosty przykład, mogę kupić i przywieźć sobie jednorazowo 90 litrów wina bez żadnych opłat, ale jak mi przyślą ze sklepu internetowego we Francji 1 butelkę wina to muszę zapłacić podatek akcyzowy w Polsce, bo inaczej będę przestępcą :027: ).
Natomiast "sformalizowanie" sprawy jak pisze Wemar już nastąpiło i od tego nie ma odwrotu. Urzędy takie sprawy przekazują sobie za adnotacjami pokwitowaniami i jeszcze czekają aż TVN ogłosi ich sukces w walce... . Problemem dla nas jest że polski urzędnik UC coś co ma lufę kwalifikuje to jako broń i nikt nie ma kompetencji ani odwagi powiedzieć tam: to jest urządzenie pneumatyczne wolne i dopuszczone. Niemcy maja "lepiej" bo maja swoją F-kę i wszyscy wiedzą o co biega. Tutaj prawdopodobnie UC zwrócił się o opinię do Policji i taką muszą wystawić. Jeśli koledze uwierzą to wystawią od ręki, jak nie, co jest raczej bardziej prawdopodobne, zlecą do ekspertyzy określenia dżjiuli dmuchawki. Potem zwrócą to do UC, że można to "urządzenie" bez zastrzeżeń dopuścić do obrotu na polskim obszarze celnym i UC wyda to przewoźnikowi do dostarczenia. Sprawa jest prowadzona prawdopodobnie z Ordynacją Podatkową, ale to ma terminy podobnie jak Kodeks Postępowania Administarcyjnego czyli prosta sprawa do 1 miesiąca, a jak urzędy mają problemy to po zawiadomieniu pisemnym (za zwrotką ) 3 miesiące :(:: . Jak nie załatwią tego w tym terminie to później można występować o różne odszkodowania terminowe itd... .
Dlatego namawiam kolegę Smiglansa, żeby od razu zaatakował, bo urzędy jak się ich nie czepić, to mogą potrzymać go baaardzo długo.

Heniek
Data: Wto 27 Mar, 2007 8:58 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Ogólne sprawy organizacyjne
Odpowiedzi: 28
Wyświetleń 5476

Zobacz cały wątek

Cytat: [quote="mettenos"]szkoda że napisałeś tak ogólnikowo. Pierwsze zdanie twego posta to " stoi dziecko na przejściu" mówi samo za siebie, ale wnioskuję że to pomyłka z twojej strony. Po drugie jak zachowałeś się w tej sytuacji, czy zadzwoniłeś na policję (powinieneś), czy zadzwoniłeś na pogotowie ratunkowe (też powinieneś), czy sam zawiozłeś dziecko do szpitala czy też pogotowia (niezalecane ale można tak zrobić), czy była policja itd... Jeżeli była policja to wszystko zależy od zeznań świadków jeżeli byli, rozpytania dziecka na tę okoliczność, i co najważniejsze miejsca na masce, którym potrąciłeś/uderzyłeś dziecko - jeżeli uderzyłeś lewym przednim narożnikiem to wina może być tobie przypisana, jeżeli prawym narożnikiem to raczej wina dziecka - wszystko zależy od całej otoczki sprawy, zeznań itd.. itp...

Cytat: Zależy też od obrażeń dziecka, czy powołany w toku postępowania biegły medycyny sądowej stwierdzi obrażenia poniżej czy też powyżej 7 dni - jak poniżej to kwalifikacja prawna będzie 86 par. 1 KW czyli kolizja/wykroczenie, jak powyżej to może być 177 par. 1 KK czyli wypadek/przestępstwo.

Cytat: dzieciaka na badania trza zawieźć bo potem sie okaże że 15 świadków widziało jak z dużą szybkością wjechałeś na skrzyżowanie nie ustępując pierwszeństwa. A kodeks mówi tak:

Cytat:
Art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

a z twojej strony:

Cytat:
Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

teraz pytanie czy dzieciak stał na chodniku i wlazł ci przed maskę "bezpośrednio" czy stał np na jezdni przy krawęzniku i ty mu nie ustąpiłeś pierwszeństwa.

Cytat: Wleciało mi na maske i pozniej mi z niej spadło

Cytat: dziecko ma najprawdopodobniej tylko zbitą nogę


dziecko powiedziało Ci że "najprawdopodobniej" ma zbita nogę czy powiedział to lekarz? Wiesz że dziecko "najprawdopodobniej" było cholernie przestraszone całą sytuacją i z reguły to w pierwszej chwili nic nie boli, nic sie nie stało a potem wychodzą różne dziwne rzeczy...
Data: Pią Sty 09, 2009 22:25
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Ubezpieczenia, porady prawne
Odpowiedzi: 25
Wyświetleń 718

Zobacz cały wątek

Rządowy projekt ustawy o ratyfikacji Umowy między Rządem Rzeczpospolitej Polskiej a Organizacją Narodów Zjednoczonych o wykonywaniu wyroków Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii, sporządzonej w Hadze dnia 18 września 2008r.

Projekt dotyczy: wprowadzenia procedury przejęcia przez Polskę osób skazanych przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii, w celu odbycia kary pozbawienia wolności.

Skrót: W projekcie ustawy zawarta jest jedynie zgoda na dokonanie przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ratyfikacji wcześniej zawartej umowy między Rzeczpospolitą Polską a Organizacją Narodów Zjednoczonych o wykonywaniu wyroków Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii.
W umowie zawartej w dniu 18 września 2008 roku Polska wyraziła zgodę na wykonywanie wyroków MTKJ. Poza Polską umowy takie podpisało piętnaście państw członkowskich ONZ m.in. Austria, Hiszpania, Dania, Francja czy Norwegia. Dołączenie Polski do tej grupy stanowić ma wyraz poparcia dla istnienia instytucji sądownictwa międzynarodowego.
Zawarta umowa składa się z trzynastu artykułów. Zgodnie z art. 615 par. 1 polskiego Kodeksu postępowania karnego odpowiednie zastosowanie mieć będą przepisy działu XIII kpk – ‼Postępowanie w sprawach karnych ze stosunków międzynarodowych”. Procedura ta kształtuje się następująco: po otrzymaniu wniosku MTKJ Minister Sprawiedliwości zwraca się do właściwego sądu o wydanie postanowienia w przedmiocie dopuszczalności przejęcia wyroku MTKJ do wykonania na terytorium RP. Wykonaniu podlegają także te wyroki, które nie dotyczą obywatela polskiego lub osoby nie posiadającej w Polsce stałego miejsca zamieszkania. Jednocześnie wyłączeniu ulegnie jedna z przesłanek dopuszczalności: zgoda skazanego na przekazanie wyroku do wykonania w Polsce. Sąd określa kwalifikację czynu według prawa polskiego i następnie skazuje oskarżonego na odpowiednią karę podlegającą wykonaniu na terenie RP. Gdy trybunał określi karę pozbawienia wolności w wymiarze nie przewidzianym w polskim prawodawstwie karnym, sąd polski orzeknie karę w wysokości górnej granicy zagrożenia przewidzianego za dane przestępstwo w prawie polskim.
Warunki odbywania kary pozbawienia wolności przez osoby skazane przez MTKJ będą takie same, w jakich karę tą odbywają inne osoby pozbawione wolności – polscy przestępcy. Będą one sprawdzane przez Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. Ewentualne decyzje np. w kwestii warunkowego wcześniejszego zwolnienia muszą być konsultowane z trybunałem.
Gdy wykonanie wyroku w Polsce z jakiś przyczyn faktycznych bądź prawnych stanie się niemożliwe, osoba skazana zostanie przekazana z powrotem trybunałowi - na jego koszt.
Koszty, związane z wykonywaniem wyroku w Polsce, obciążą stronę polską.
Umowa ma być stosowana bezpośrednio z pierwszeństwem przed ustawą z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego.

http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/wgdruku/1591
Data: w Czw, 29 Sty 2009 11:33
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Projekty ustaw - Wasz porządek głosowań

Zobacz cały wątek

Cytat: intencja, czystość serca tak nprawdę się liczy!

Cytat: Aby miłość była podstawą naszego postępowania!


nic dodac nic ujác!+bezgraniczna wiara w naszego Pana! ale to nie jest takie proste do osiágniecia. Mysle ze zeby to osiágnác to nasze postepowanie w stosunku do naszej wiary powinno byc podobne jak kodeks samuraja- bezinteresowna wiara w swojego pana, lojalnosc az do smierci, duma z tego komu sluzymy. troche za ostro pozdrawiam!
Data: Nie 06 Mar, 2005 11:12
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Nasza wiara
Odpowiedzi: 30
Wyświetleń 3920

Zobacz cały wątek

Cytat:
Drugie rozporządzenie. W kodeksie postępowania administracyjnego w artykule 39a paragraf 2 dodany jest punkt „Minister właściwy do spraw informatyzacji określi w drodze rozporządzenia, strukturę i sposób sporządzania pism w formie dokumentów elektronicznych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 lutego 2005 o informatyzacji działalności podmiotów ......”

Cytat: tak ma marginesie tym drugim chyba nikt się nie zajmuje


Otóż zajmuje się: od 24 marca w BIP-ie MSWiA jest propozycja:

Zagaję może tak:
W projekcie używane są definicje pojęć identycznych jak w rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów w sprawie warunków organizacyjno-technicznych doręczania dokumentów elektronicznych podmiotom publicznym. Pojęcia te jadnak nie zawsze są rozumiane tożsamo. Dotyczy to zwłaszcza urzędowego poświadczenia odbioru, które nie wiadomo czy ma być poświadczeniem wystawionym przez urząd czy poświadczeniem wystawionym przez odbierającego pismo, czy też może podpisanym przez odbierającego poświadczeniem przygotowanym przez urząd? Straszny ten kpa
Ponadto warto prześledzić definicje:
zakres użytkowy dokumentu elektronicznego to:
zawartość dokumentu elektronicznego, a ta jest zdefiniowana przez:
strukturę logiczną dokumentu elektronicznego, a to jest:
sposób ułożenia informacji w dokumencie elektronicznym, zdefiniowany przez:
określenie elementów informacyjnych oraz powiązań między nimi.

Spróbuję napisać to w jednym zdaniu:
Wygląda na to, że "zakres użytkowy dokumentu elektronicznego” to „zawartość dokumentu elektronicznego która jest zdefiniowana przez sposób ułożenia informacji w dokumencie elektronicznym, zdefiniowaną poprzez określenie elementów informacyjnych oraz powiązań między nimi”.
Teraz zadam pytanie: co szczegółowo określa zakres użytkowy pism w formie dokumentu elektronicznego?
Odpowiedź: "wyróżnik" którego zasady tworzenia udostępni w BIPie MSWiA (zob. §3 projektu)

Zaczynam od tego ponieważ choć logiczne i wynikające jedno z drugiego to wydaje mi się to trudno zrozumiałe. Może ktoś wyjaśni?
Data: Tue Mar 28, 2006 7:55 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Struktura metadanych 0.2
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 2829

Zobacz cały wątek

To ciekawe
Po przeczytaniu tego wydaje mi się że Rada Informatyzacji pomyliła rozporządzenia które komentowała.

Ale po kolei w ustawie o informatyzacji jest mowa o dwóch rozporządzeniach (dotyczacych struktury - tak ma marginesie tym drugim chyba nikt się nie zajmuje) . Rada skomentowała nie ten dokument. Jak sama nazwa wskazuje dokument opracowany w Archiwach dotyczy niezbędnych elementów struktury a nie całej struktury dokumentu. Rozporządzenie tworzone przez Archiwa dotyczy informacji jakie powinny znaleźć się przy dokumencie a nie samego dokumentu.

Co do zapisu:
„Tymczasem uwzględnienie wszystkich elementów metadanych w systemach oraz ich opisywanie może w znacznym stopniu wpłynąć na czasochłonność i koszty przygotowania i użytkowania systemów”
Ten zapis jest hmmmmm dziwny ? od kiedy celem działania rady informatyzacji jest troska o dostawców oprogramowania którzy nie będą w stanie na czas wytworzyć odpowiedniego oprogramowania zgodne z wymogami rozporządzenia opracowywanego przez Archiwa ?

Pierwsze rozporządzenie. W ustawie o narodowym zasobie archiwalnym w artykule 5 ustęp 2a jest natomiast zapis „Minister właściwy do spraw informatyzacji po zasięgnięciu opinii Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych, określi w drodze rozporządzenia, niezbędne elementy struktury dokumentów elektronicznych powstałych i gromadzonych w podmiotach o których mowa w ustępie 1 uwzględniając minimalne wymagania dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w formie elektronicznej, a także potrzebę zapewnienia integralności dokumentów elektronicznych „

Drugie rozporządzenie. W kodeksie postępowania administracyjnego w artykule 39a paragraf 2 dodany jest punkt „Minister właściwy do spraw informatyzacji określi w drodze rozporządzenia, strukturę i sposób sporządzania pism w formie dokumentów elektronicznych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 lutego 2005 o informatyzacji działalności podmiotów ......” mowa tu oczywiście o dokumentach tworzonych w urzędzie.

Pozdrawiam
Mirosław Januszewski

PS. zapraszam do dyskusji ----- to w końcu w interesie nas wszystkich jest żeby powstałe akty były „strawne”
Data: Tue Mar 28, 2006 1:57 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Struktura metadanych 0.2
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 1753

Zobacz cały wątek

Dla Tych, którym się nie chce szukać, fragmenty artykułu dr Tadeusza Jedynaka

Kodeks etyki kuratora sądowego

„Moralność - etyka - ujaśnienie pojęć
Składając ślubowanie, kurator zobowiązuje się do postępowania zgodnie z zasadami etyki zawodowej, mając na względzie dobro Rzeczypospolitej Polskiej i dobro osób podlegających jego pieczy. Zobowiązania te stawiają kuratora sądowego w sytuacji szczególnej, w relacji do dobra wspólnego i do dobra indywidualnego, nakładają na niego odpowiedzialność za podejmowanie działań dla pomyślności społecznej i jednostkowej…

Kurator stara się wpływać na podopiecznego w taki sposób, by rozbudzić w nim potrzebę osobistej doskonałości i dać nadzieję, że jej osiągnięcie jest możliwe. Kurator służy dobru wspólnemu przekazując oddanym pod opiekę osobom określone wartości…

Kuratela - jako przekaz wartości, jest równocześnie swoistym aktem sprawiedliwości społeczeństwa wobec osób poddanych kurateli. Osoby te mają za sobą liczne negatywne doświadczenia i krzywdy ze strony środowiska, które je ukształtowało. Zostały one ukształtowane przez warunki rodzinne, socjalne, środowiskowe (nietolerancja, ksenofobia, "apartheid"). Ich aktualna sytuacja nie jest zatem całkowicie od nich zależna, ani przez nie zawiniona. Poddanie takich osób kurateli jest więc w pewnym sensie oddaniem im tego, co im się od społeczeństwa należy. Kurator jest swego rodzaju pomostem pomiędzy powierzoną mu osobą a społeczeństwem...

Kurator spotyka się z podopiecznym i nawiązuje z nim dialog. W dialogu tym poznaje stopniowo historię, doświadczenia, prawdy swojego partnera dialogu. To wszystko rodzi otwartość i współczucie oraz chęć ulżenia w trudnej sytuacji - rodzi solidarność. Cóż znaczy być solidarnym? Znaczy nieść ciężar drugiego człowieka…

Solidarność jest zawsze z kimś i dla kogoś. Owym kimś, z którym społeczeństwo, poprzez działania kuratora solidaryzuje się jest człowiek - osoba. Często zaniedbana i poniżona, kiedy indziej zaniedbująca, poniżająca, niszcząca, krzywdząca, jednak zawsze jest to osoba - czyli istota o wyjątkowej godności, z której to godności wynika bezwzględna powinność afirmowania (miłowania) jej dla niej samej, nawet pomimo godnych potępienia postępków…”

Gabi ja rozumiem, że Ty nie rozumiesz i bardzo mnie to zasmuca.
Data: Pią Sty 27,2006 21:15
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Zadaj pytanie kuratorowi
Odpowiedzi: 34
Wyświetleń 8409

Zobacz cały wątek

Zjava, tak mnie "wciągnąłeś" w atmosferę prawniczą, że dzisiaj zamówiłam:
"Kodeks karny. Kodeks postępowania karnego. Kodeks karny wykonawczy. Kodeks karny skarbowy." oraz "Kodeks postępowania administracyjnego. Ordynacja podatkowa. Ustawa o samorządowych kolegiach odwoławczych. Ustawa o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Prawo o ustroju sądów administracyjnych." A co tam! Taaak... do poduchy....
A teraz już czytam Twój post
Data: Wt, 6 lut 2007, 23:48
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: PONOWNE OPŁATY KOMUNIKACYJNE - forum specjalne
Odpowiedzi: 223
Wyświetleń 29132

Zobacz cały wątek

Alaknarze doszukujesz się na siłę podobieństwa. To tak jak byś napisał że Paladyn i Barbarzyńca są niezwykle podobni do siebie bo przecież obaj mają pewien kodeks postępowania a poza tym obaj walczą!o_O Kapłan jest silnie wierzącym jakby "łącznikiem" między bogiem a wierzącymi zaś Mnich kontempluje SIEBIE i tylko siebie poprzez liczne drakońskie zasady surowe treningi. Mnisi wierzą w siłę swojego ducha i ciała a Kapłani polegają na Bogach a nie sobie samym.
Data: 2008-02-22, 20:53
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Dungeons & Dragons - Spójrz w smocze oko
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 2059

Zobacz cały wątek

Zgadzam się z przedmówcą ustawa o kuratorach sądowych to podstawa, ponadto polecam przeczytać:
- Kodeks rodzinny i opiekuńczy
- ustawa o postęp w sprawach nieletnich
- kodeks karny
- kodeks postępowania karnego
- ustawa - prawo o ustroju sadów powszechnych
- Konstytucja RP
- KPC

Trochę wiedzy socjologicznej, pedagogicznej i resocjalizacyjnej!

Powodzenia życze i pozdrawiam!
Data: Sro Kwi 11,2007 9:51
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Chcę zostać kuratorem, jestem studentem ...
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 3465

Zobacz cały wątek

jesli chcesz moge poslac na e-maila:

- kodeks postępowania administracyjnego
- kodeks wykroczeń
- prawo autorskie
- kodeks pracy
- kodeks karny
- kodeks cywilny
- kodeks handlowy
- kodeks rodzinny i opiekuńczy

(-;
Data: 07.07.2004, 15:57:31
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Forum ogólne
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń 279